Przegląd prasy
| Miasto z lotu ptakaMiejski Serwis InformacyjnyW okresie od 1 maja do 30 września wieża widokowa kościoła pw. Wszystkich Świętych jest udostępniona do zwiedzania w każdą sobotę i niedzielę (wejście o godz. 16.00 i 17.00). – Oprowadzaniem... | Pozostałe: | |
| Dlaczego zginęła Iwona? |
| źródło: Nowiny Gliwickie | |||||||||||||||||
| 15.04.2008. | |||||||||||||||||
|
Tajemnicze zniknięcie i śmierć 16-letniej Iwony Walczak stanowi w dalszym ciągu zagadkę. Rodzina i znajomi twierdzą, że dziewczyna nie miała żadnych problemów w domu ani w szkole. Była wesoła, koleżeńska i ambitna. W Zespole Szkół Ekonomiczno-Technicznych, do którego uczęszczała, uważana była za wzorową uczennicę. Sympatyczna, koleżeńska, wesoła - tak wspominają ją koleżanki i koledzy. Miała także sportową pasję - była piłkarką ręczną w miejscowym klubie. Iwona zniknęła w nocy z 18 na 19 lutego. Położyła się spać we własnym pokoju, przed snem nastawiła jeszcze budzik na 7.30. Rano miała iść do lekarza. Kiedy mama o godzinie 4.00 nad ranem weszła do jej pokoju, okazało się, że Iwony nie ma. Po kilku tygodniach jej ciało przysypane piaskiem znaleziono pod schodami oddalonej o kilkaset metrów od jej miejsca zamieszkania przychodni zdrowia. Makabrycznego odkrycia dokonały dziewczyny wracające z mszy w intencji szczęśliwego odnalezienia Iwony. Cóż za przewrotność losu. - Sprawa zaginięcia Iwony trafiła na policję dopiero o godzinie 22.30, 19 lutego - mówi Marek Słomski, rzecznik gliwickiej policji. - Wcześniej rodzice poszukiwali córki na własną rękę. Później do akcji włączyła się rodzina, szkoła, przyjaciele, znajomi i kilkudziesięciu funkcjonariuszy policji. Szeroko informowały o zaginięciu media. Zaraz po zgłoszeniu przeszukaliśmy okolice osiedla, na którym mieszkała. Nie użyliśmy psa tropiącego, bo upłynęło od zdarzenia zbyt wiele godzin. Rozmawialiśmy za to z sąsiadami, znajomymi nastolatki. Sprawdzaliśmy każdy nawet najmniej prawdopodobny sygnał o dziewczynie. Ona jakby rozpłynęła się w powietrzu. Iwona była poszukiwana nie tylko w Gliwicach, ale także poza granicami Polski. Niestety, finał okazał się tragiczny. Marek Słomski, pytany o szczegóły dotyczące prowadzonego śledztwa, zasłania się tajemnicą służbową. Nie wiadomo więc, czy zwłoki nastolatki zostały ukryte pod schodami przychodni już w chwili zaginięcia, czy też zostały tam podrzucone później.
Komentarze (7)
![]()
;)
napisał:
|
|||||||||||||||||
| "a ja słyszalam ze" sie puszczasz za pieniądze!!co za bzdury widac wypowiadaja sie tylko osoby ktore w ogole jej nie znały !! | |
|
zgłoś nadużycie
nieee
taaak
|
Józia
napisał:
| A ja slyszalam że to kosmici ją tak załatwili - czytając te glupoty mam nadzieję że kiedyś ktoś o Wasbędzie taki bzdety pisał !!!!!!!! | |
|
zgłoś nadużycie
nieee
taaak
|
kubek
napisał:
| komentować jest łatwo ,lecz znaleść się wtej sytuacji już NIE | |
|
zgłoś nadużycie
nieee
taaak
|
ja1
napisał:
| glupia jestes dziewczyno -jak bedzie cos wiadomo to napewno podadza do informlacji publicznej. | |
|
zgłoś nadużycie
nieee
taaak
|








